DJe

 

 

Marcin Błażejewski

Marcin jako DJ tworząc atmosferę milongi stara się dobierać muzykę tak, aby tańczący czuli dobrą energię, komfort i przyjemność. Jest zwolennikiem tradycyjnej muzyki ze wskazaniem na Złotą Erę, ale posiłkuje się również muzyką z okresu Guardia Vieja oraz okazjonalnie tą z lat pięćdziesiątych i późniejszych. Jego ulubione orkiestry to Anibal Troilo, Juan D’Arienzo i Osvaldo Pugliese.
Jest współtwórcą pierwszego w Polsce tangowego radia: http://radiotango.uno/
(photo by:  Tatyana Matveyeva / Sueño de Varsovia)

 

Michał Kaczmarek

Jest założycielem pierwszego w Polsce Teatru Tanga oraz akademii tanga Casa Buena w Poznaniu. Gra na milongach, maratonach, encuentro i festiwalach w Hiszpanii, Włoszech, Niemczech, Wlk. Brytanii. Miał zaszczyt zagrać gościnnie na dwóch słynnych milongach w Buenos Aires w El Obelisco i Maldita Milonga.


O swojej pasji DJa mówi tak: "Tango to dla mnie zawsze tańczenie muzyki. Utwory, które nie mają potencjału tanecznego, nie znajdą się w moich tandach - są dobre do słuchania lub przygotowania choreografii. Wszystkie utwory, które gram, chętnie zatańczyłbym na parkiecie. I to dokładnie w takiej kolejności, jaką "czuję". Bo DJ na milondze prowadzi dialog z tancerzami - to jest wymiana energii - zawsze unikalnej, tak jak wyjątkowa jest każda milonga.
Uwielbiam dynamikę D'Arienzo i Echague z lat '30, romantyzm Di Sarliego z lat '50 i pełnię brzmienia Troilo oraz Calo. Grając na milongach tworzę razem z Tangueros pewną opowieść, historię, która dzieje się tu i teraz.  Duży nacisk kładę na spójność utworów w każdej tandzie - tematyczną i emocjonalną. Wyzwaniem było dla mnie granie na encuentro w Hiszpanii, gdzie każdy na parkiecie rozumiał słowa lub kontekst danego utworu. Polecam każdemu DJowi takie doświadczenie.
Moim ulubionym czasem na maratonach jest noc, kiedy parkiet jest już "rozgrzany" i kiedy mogę tak dobierać muzykę, by był zapełniony do ostatniej tandy."


Prowadzi szkołę tanga, regularną milongę "el abrazo", organizuje festiwale: Tango Barocco, Ocho Pasos, maratony: La Endorfina i Carnavalito oraz encuentro milonguero "La Mirada".

 

Roberto La Barbera

Moja przygoda z tango rozpoczyna się w Lecce w sobotę 6 marca 2004 roku (rok przestępny) po tym, jak kilka tygodni wcześniej uczestniczyłem w wieczorze „candelai” w Palermo. Dosłownie uderza mnie muzyka, taniec i energia uwalniana podczas milongi wśród ludzi, tej fantastycznej czwartkowej nocy.

Ścieżkę nauki rozpoczynam od nauczycieli Luciano Donda i Roberty Buoni z Rzymu, którzy dwa razy w miesiącu podczas weekendu przyjeżdżają do Lecce, aby przedstawić nam pierwsze ważne pojęcia dotyczące tanga, które następnie badamy z innymi członkami stowarzyszenia: Blutango, jesteśmy w początki ruchu tangero w Salento.

We wrześniu tego samego roku niektórzy założyciele zrezygnowali z rozpoczęcia kolejnej działalności tango, więc zostałem jednym z menedżerów stowarzyszenia, od tego momentu rozpocząłem działalność jako organizator tanga i DJ w Lecce do sierpnia 2009 r .: „ Noce białego tanga ”w klubie golfowym Acaya, we wrześniu 2009 r. Przeprowadzam się do Berlina, gdzie przebywam do października 2018 r. Mieszkając tam, niemal każdą noc spędzam w magicznej atmosferze berlińskich wielokulturowych milong.

Od stycznia 2019 r. regularnie bywam i grywam na milongach Loca i Por Feista w Krakowie, w Metrumm w Bielsku i na fantastycznej Majowej Milondze w Zabrzu, a także innych wieczorach w sąsiednim Wrocławiu i Brzegu.

Maestro, którzy przyczynili się do rozwoju mojego tanga: do tańca moi pierwsi mistrzowie Donda i Dobry dla podstaw, następnie wielu nauczycieli włoskich i argentyńskich, którzy okresowo zmieniali się na kursach: G. Quiroz i R. Coen, Ce N. Ochoa , H. Macana, T. Rusconi, M. Panero i P. Hillieges, a następnie Carlos Gavito, który na jednej z ostatnich zajęć w Lecce głęboko zaznaczył mój sposób interpretacji świata tanga.
Jeśli chodzi o muzykę był to Felixa Pichernę.  Podążaj za jego lekcjami, gdy tylko jest to możliwe, w Rzymie i Apulii, to było jak latarnia morska, dzięki której jej światło było bardzo jasne. Jako DJ mam świadomość i pokorę bycia dla tancerzy. Od nich otrzymuję energię i dążę, by poprzez muzykę stać się z nimi jedną całością. A muzyka stanowi najważniejszy element tej układanki. Przez nią dążę do osiągnięcia bardzo wysokich synergii i połączenia duchowego na parkiecie.

Właśnie dlatego moje wybory muzyczne są różne i zależą głównie od uczestników milongi, nie używam kompilacji tand.  Wybierane są one na podstawie wibracji, które daje mi „utwór”.  Uśmiechy i zadowolenie tancerzy i organizatorów są dla mnie nagrodą, zarówno podczas milongi, jak i po jej zakończeniu.

 

Rashmi Singh

Grała na festiwalach i milongach w Indiach, Luksemburgu, Francji a ostatnio w Polsce. Kocha Złotą Erę tanga, jako DJ poszukując idealnej harmonii rytmu i melodii.

 

Anna Pietruszewska

Choć najlepiej czuję się w tzw soft nuevo-alter music (które musi być 100 % do tańca), dobrze skomponowana tradycja z lat złotej ery z dodatkiem egzaltowanych lat 60-tych oraz wręcz konieczną szczyptą pięknych, odrestaurowanych nagrań z lat 30-tych to dla mnie codzienność (gram na wspólnie założonej z Lechosławem cotygodniowej Milondze eM w Bielsku-Białej).
Wraz ze stylem tanga (pokochany przeze mnie styl milonguero), zmienia się także moja wrażliwość na słuchaną i odtwarzaną muzykę. Ostatnio zauroczył mnie głos Angel Vargas, walczyki Canaro i Rodriqueza.
Szukam dalej i ciągle coś nowego znajduję. Stare utwory zaczynają grać coraz większą role ale odnajduję tez mnóstwo współczesnych aranżacji i to w tangu jest najpiękniejsze- różnorodność!

 

Ayad Zia

Inspiruje mnie miłość do tańca i muzyki. Mój styl i wybór utworów jest rezultatem kilku lat eksperymentów. Współorganizując i grając na regularnej cotygodniowej milondze oraz grając na różnych Festiwalach jak Barroco w Żaganiu i innych tangowych wydarzeniach jak Tango Fiesta i milongi w BA, w Poznaniu, Złota Milonga w Warszawie czy Herbaciarnia w Brzegu spowodowały, że staram się odpowiadać na oczekiwania tańczących, więc najczęściej gram klasyczne tanga, ale w wykonaniach klasycznych jak również i nowych orkiestr. Płynąc z energią uczestników próbuję uczynić każdą milongę najlepszą. Choć uwielbiam utwory Złotej Ery, to wciąż szukam również czegoś innego, aby stworzyć atmosferę i nastrój, zadowalając wiele gustów. Chcę, żeby każdy miał satysfakcję z tańca. Moje ulubione orkiestry to Anibal Troilo, Juan D'Arienzo i Osvaldo Puglieze, jak również nowe orkiestry takie jak Sexteto Milonguero, czy Romantica Milonguera.